O mnie

Nie będzie o mnie, o mnie będzie cała reszta. Będzie o idei. Wpisy będę dzielił na dwie części. Jedna z nich to swobodne przemyślenia, często chaotyczne i nieskładne, ale mające na celu przybliżyć mój prawdziwy tok rozumowania osobom, które twierdzą, że mnie znają. Blog powstał, żebym poprzez kolejne wpisy, mógł przekazywać coraz więcej prawdy o sobie – jak najmniej ubarwionej. Uświadomiłem sobie, że bardzo często wypieram się rzeczy niewygodnych. Chcę przestać udawać kogoś, kim nie jestem, uzewnętrznić moje słabości. Jestem hipokrytą, choć zawsze unikam przyznania tego. Drugą część stanowić będą czyste sprawozdania, aczkolwiek z przekłamaniami, dla kontrastu, żeby było widać wyraźnie, że w dalszym ciągu mam jeszcze konflikt osobowości, że mam dylemat czy pozostać sobą, czy też robić coś pod publiczkę, na pokaz, spełniać czyjeś oczekiwania. Jest jeszcze cal nadrzędny. Całe to przedsięwzięcie, możesz mnie wyśmiać, miało być listem do Niej. Skoro nie mogę z nią porozmawiać, między wierszami przeplotę przeprosiny. Później niech się dzieje co chce. A już niezależnie od wszystkiego, będą osoby, które chętnie poczytają moje pierdolenie, a mnie samemu z pewnością to pomoże.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Empty dimension.

Coś się kończy, coś się zaczyna. 

Podjąłem kroki, aby budzić się ze świadomością, że jestem uczciwszym człowiekiem, niż byłem ostatnimi czasy. Póki co, nie mam zielonego pojęcia jakie reperkusje to przyniesie. Jestem jednak dobrej myśli, odkąd uświadomiłem sobie, że za bardzo śpieszę się z życiem, że czasem zapominam o jutrze. Obecnie, widać, jestem przeznaczony do samotności. Kontemplowałem nad pustką w moim wnętrzu i nie wpadłem na pomysł, jak ją wypełnić. 

Pozbywam się zobowiązań, co jednak nie uczyni mnie wolnym.
 
Żeby rachunek się równoważył muszą pojawić się wyrzuty. Mam je już w tej chwili, pomimo, że nie doprowadziłem jeszcze całej sprawy do końca. Naprawdę nie chciałem nikogo krzywdzić - kolejny to już raz. Nie mogę jednak dłużej balansować na krawędzi, powinienem się ostatecznie określić, jeśli mam wyznaczyć sobie jakiś cel na przyszłość. Jak na tę chwilę, jest jeden, który jednak wydaje się bardzo odległy. 

Jeżeli w ogóle jest możliwe jego osiągnięcie, to przede mną cała seria malutkich, bolących kroczków - takich jak ten.

Przepraszam, że zawodzę, że tak bardzo szybko się angażuję bez analizy konsekwencji.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Today's music:


1 komentarz: